Choroba Oleńki

W kwietniu 2010r. nasza córka Agnieszka zaniepokojona „słabowitością” mamy – Oleńki, postanowiła zdiagnozować przyczynę. Ponieważ jest lekarzem specjalistą radiologii, zrobiła to sama. To co zobaczyła w USG, zaniepokoiło ją tak bardzo, że pomogła tak szybko jak to było możliwe dokonać dokładniejszego badania.  Obraz z tomografii nie pozostawiał wątpliwości: nowotwór trzustki. Ze względu na rozwój choroby wskazana była jak najszybsza interwencja chirurgiczna. W stosunkowo krótkim czasie Oleńka znalazła się na chirurgii szpitala onkologicznego.
W tym czasie naszym udziałem stały się wszystkie lęki, rozterki i zwątpienia. Ci, którzy przeszli przeszli przez podobne doświadczenia, znają to doskonale: „Panie Boże, dlaczego ja? dlaczego nam? dlaczego teraz?” Ponieważ w ostatnich latach już kilkakrotnie mówiliśmy przez łzy: „bądź wola Twoja…” może było tym razem nieco łatwiej. Ale tylko nieco.
Tak więc operacja. Dość rozległa – otwarcie całej jamy brzusznej. Po jej zakończeniu, chirurg poinformował: „nie mogliśmy zrobić tego co byśmy chcieli, jest to nowotwór nieoperacyjny.” Mówiąc językiem zrozumiałym: ze względu na niebezpieczeństwo zagrożenia życia przy próbie usunięcia guza z trzustki, wybrano mniejsze zło, czyli pozostawienie wszystkiego bez zmian.
Po zagojeniu się ran: chemia. Lekarz prowadzący chemioterapię nie pozostawia złudzeń: albo choroba pacjenta wykończy, albo chemia zabije. Tak więc pół roku chemioterapii z wieloma dolegliwościami tego rodzaju terapii. Tym którzy nie zetknęli się – oszczędzimy opisów. Ci, którzy mieli do czynienia – sami wiedzą.

W tym czasie bardzo doświadczamy dużo oznak życzliwości ze strony wielu osób, a prawdopodobnie jeszcze więcej modlitw ze strony rodziny, przyjaciół i znajomych.

Jeśli – Drogi Czytelniku – jesteś jedną z osób, których modlitwie tak wiele zawdzięczamy, przyjm głębokie i serdeczne podziękowanie.

Published in: on 01/03/2011 at 19:11  Comments (1)  

The URI to TrackBack this entry is: https://szarbel.wordpress.com/2011/03/01/choroba-olenki/trackback/

RSS feed for comments on this post.

One CommentDodaj komentarz

  1. witam wszystkich bardzo prosze kontakt pod muj nr tel muj maz choruje na raka przelyku wierze i ufam w moc modlitwy oraz wstawiennictwo sw CHarbela chcialam otrzymacc sw olej jednak niewiem jak pisac do klasztoru jesli ktos moze mi pomuz prosze k o kontakt tel 514054719 Z PANEM BOGIEM Elzbieta


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: