15. Dziewięćdziesiąt pięć krajów w kontakcie z Annaya

Na jednym ze wzgórz maleńkiego Libanu modlił się pustelnik. Tajemnicze fale tej modlitwy rozchodziły się na zewnątrz, docierając do każdego zakątka Ziemi. Prasa, jak powiedział p. Lahoud, podchwyciła historię Szarbela i świat był wstrząśnięty nadprzyrodzonymi wydarzeniami, które objęły Annaya.

W ciągu niespełna dwóch lat, 130 000 listów z 95 krajów zostało złożonych w muzeum poświęconym pokornemu pustelnikowi, który umiał tylko modlić się, milczeć, być posłusznym i pokutować.

Co zawierały te listy? W niektórych był kosmyk włosów, kawałek ubrania, zdjęcie. Ich autorzy prosili aby te przedmioty położyć na grobie Szarbela i odesłać im z powrotem. Inni prosili o relikwie, obrazek, źdźbło trawy, cokolwiek co miało kontakt ze „Świętym”. Inni wyrażali wdzięczność za to, co otrzymali. Nie sposób było nie wzruszyć się, czytając te listy. Można było odczuć bicie serca proszącego między linijkami listu!

W tym czasie prawie wszyscy pielgrzymujący tędy do Ziemi Świętej zbaczali do Annaya. Oni wiedzieli, że Bejrut, Baalbeck, Sydon, Tyr i Byblos nie są jedynymi słynnymi miejscami w Libanie. Wiedzieli, że duch tego kraju żyje w świętych miejscach: sanktuarium Matki Bożej w Harissa, Dolina Quadisha (Kadisza), a teraz jeszcze pustelnia Annaya. To ostatnie stało się latarnią, której światło błyszczy najjaśniej.

Dla zakonników było radością asystowanie licznym pielgrzymom, chrześcijanom i innych wyznań. Cieszyli się pokazując pielgrzymom części ubioru, które okrywały nienaruszone ciało pustelnika. Nie bez pewnej emocji taki podróżny zauważał: „Ale te ubiory są mokre. To wygląda jak krew.”

Bo to rzeczywiście jest krew, drogi pielgrzymie”, mógł odpowiedzieć zakonnik. „Z ciała Ojca Szarbela cudownie wydziela się ten płyn w ciągu ostatnich 67 lat.”

Kiedy jedna grupa odchodziła kolejna przybywała zajmując jej miejsce. Wszyscy gotowi ogłaszać po całym świecie fenomen cudotwórcy z Libanu.

„Przybyłem w góry ponad Jbeil” pisze O. Voillaume (Francja) w czasopiśmie Christian Witness. „Widok był niezwykły. Dziesiątki autobusów i setki samochodów przewoziły tłumy, przywodząc na myśl procesje, które podążały za Naszym Panem dwa tysiące lat temu. Czułem, że tu króluje głęboka wiara. Jestem pewien, że tam wydarzało się tyle samo nawróceń co i uzdrowień, jeśli nie więcej.”

Published in: on 12/03/2011 at 20:48  Dodaj komentarz  
Tags:

The URI to TrackBack this entry is: https://szarbel.wordpress.com/2011/03/12/15-dziewiecdziesiat-piec-krajow-w-kontakcie-z-annaya/trackback/

RSS feed for comments on this post.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: