22. Szkoła

Po opuszczeniu kościoła Józef biegł do pobliskiej szkoły na lekcje. Podczas łaskawej pogody, szkoła działała w cieniu wielkiego dębu. W zimie musiało wystarczyć małe pomieszczenie przy kościele. Gdziekolwiek lekcja się odbywała, dzieci siadały wokół nauczyciela (często był to proboszcz), który uczył je czytać, pisać i śpiewać psalmy. Tak mniej więcej płynęło życie w Biqa-Kafra. W rzeczywistości tak biegło życie w większości górskich wiosek na początku XIX w. Znaczącą część tych lekcji poświęcano językowi syryjskiemu (syriackiemu), dialektowi języka aramejskiego, używanego w Liturgii Maronickiej. Po osiągnięciu wieku 10 lat, Józef był obowiązany (jak wszyscy wierni) śpiewać teksty Mszy św. razem z kapłanem stojącym pośród swej trzody. Jedynym dyplomem, na jaki można było liczyć w tej szkole, było potwierdzenie że uczeń może czytać i pisać po syryjsku bez błędów i że może asystować podczas liturgii. Był to niewątpliwie bardzo podstawowy poziom formacji, ale użyteczny i charakterystyczny dla wszystkich wspólnot maronickich.

Published in: on 21/03/2011 at 12:51  Dodaj komentarz  
Tags:

The URI to TrackBack this entry is: https://szarbel.wordpress.com/2011/03/21/22-szkola/trackback/

RSS feed for comments on this post.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: