24. Pierwsza pustelnia

Józef miał już 14 lat i nie chciał dłużej tolerować żartów i docinków, które pod jego adresem rzucali koledzy. Aby go drażnić przezywali go „Święty”, na co nie reagował udając, że nie słyszy tego. Wiedział, że rację mają ludzie, którym ufał: matka, ojczym i obaj wujkowie, pustelnicy. Bóg chciał aby się modlić, matka modliła się w samotności. Wobec tego, będzie robił tak jak matka. W pobliżu była grota, która wspaniale mogła służyć do tego. W ten sposób młody człowiek wyrobił sobie nawyk, który pozostanie mu na dalsze życie.

Znamienna scena odcisnęła się w pamięci jego bliskich. Dzwoniły dzwony na południowy Anioł Pański, kiedy Józef niosąc swój „zouadi” (skromny posiłek) pojawił się ze swoją trzodą i małym pieskiem biegnącym przy nogach. W pobliżu grupka rówieśników bawiła się, grając na piszczałkach z trzciny i piekąc kłosy w ognisku. Józef skierował się do groty zostawiając krowę u wejścia z przykazaniem: „Nie odchodź stąd kiedy będę się modlił. Będziesz taka dobra, prawda?” Chłopcy obserwowali go, jedząc ziarna poczerniałymi ustami. Mała dziewczynka, kuzynka Józefa,  będąca z nimi, przypatrywała się z zainteresowaniem. „Czy wiedzieliście Józefa?”

„Wiesz Meriam,” odpowiedział jeden z chłopców, „kto za nim trafi. Pewnie tam w dole, w swojej grocie odprawia mszę.” Wszyscy się roześmieli, gdy nagle pojawił się Józef, nieco zakłopotany. Wszyscy zaczęli się tłoczyć wokół niego, dokuczając mu. Ktoś podał mu kłosy, które Józef zaczął żuć w zamyśleniu. Chłopcy rozbiegli się, każdy w swoją stronę, pozostawiając Józefa samego. Wtedy zebrał jeszcze żarzące się węgle i zniknął w grocie. Tam wydobył ukryty w kieszeni mały kawałek kadzidła i położył na węgle. Umieścił je pod obrazem Matki Bożej i głośno powiedział: „Święta Maryjo Dziewico, pomóż mi! Właśnie przyszedł mi do głowy pomysł. Będę musiał o nim porozmawiać z wujkami.”

Obracając się omal nie zderzył się z małą kuzynką Meriam, która podążała za nim zaintrygowana dziwnym zachowaniem. W ręku trzymała pęk dzikich kwiatów, które mu podała. Józef złożył je pod obrazem i oboje w milczeniu patrzyli na pasemko dymu z kadzidła unoszące się pod sklepienie groty.

Ta grota, od teraz będzie jego kaplicą. Skała samotnie wznosząca się do góry, stanie się punktem obserwacyjnym i spokojnym miejscem medytacji. Te dwa miejsca później zostaną nazwane: „Grota Świętego” i „Punkt widokowy Świętego”.

Published in: on 26/03/2011 at 22:28  Dodaj komentarz  
Tags:

The URI to TrackBack this entry is: https://szarbel.wordpress.com/2011/03/26/24-pierwsza-pustelnia/trackback/

RSS feed for comments on this post.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: