Styczeń 2013

Kolejne, styczniowe,  badania tomograficzne przynoszą obraz „bez zmian”. Jakże nie dziękować Dobremu Bogu! Jak nie być wdzięcznym św. Szarbelowi za jego wstawiennictwo! Gdyby nowotwór  znikł, pewnie łatwo wrócilibyśmy do naszego życia w Egipcie z dostatkiem cebuli i czosnku. A tak wędrujemy dalej drogą, która – mocno w to wierzymy – jest dla nas najlepsza w perspektywie całej wieczności. Choć to droga przez pustynię i w trudach, to jednak wdzięczni jesteśmy za nią. Dzięki chorobie, która jest tak blisko, mamy o wiele lepszy i zdrowszy dystans do wielu spraw. Inni zyskują w naszych oczach, nasze ja trochę mniej się puszy.

Trzeba się rozejrzeć za jakimś wyjazdem na tydzień aby Oleńka mogła słońca łyknąć. Może Fuertawentura, kiedy ferie miną i wrócą prawdziwe Lasty. Dobrze byłoby nieco formy odzyskać przed czekającym nas jubileuszem 40 wspólnych lat.

Published in: on 20/01/2013 at 18:35  3 Komentarze  

The URI to TrackBack this entry is: https://szarbel.wordpress.com/2013/01/20/styczen-2013/trackback/

RSS feed for comments on this post.

3 KomentarzeDodaj komentarz

  1. dziękuję za ten wpis :]. Z Panem Bogiem

  2. 13 czerwca 2013 roku w moje życie z wielką mocą wszedł Święty Charbel. „Wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmogący” zsyłając na mnie tą łaskę „Spotkania”. Czuję wielkie wewnętrze wezwanie do tego aby zanużyć się w modlitwie wśród cedrów libańskich i pooddychać tamtym powietrzem, tej świętej ziemi, która wydała tak wspaniały owoc. Szukając wskazówek dotyczących podróży trafiłam na Państwa blog. Wielkie Bóg zapłać, że nie pozostali Państwo obojętni wobec otrzymanych łas i że podjęli Państwo trud dzielenia się tym co dostaliście. Otulam całą Waszą rodzinę Modlitwą szczególnie Panią Olę (moja córka też ma na imię Aleksandra) Odwagi Magdalena z Warszawy (magda_borzecka@ami.net.pl) podaję swój adres mailowy jeśli chcą Państwo pozostać w kontakcie proszę o sygnał. Chętnie podzielę się swoim doświadczeniem 🙂

  3. 2 tygodnie temu dowiedzielismy się,że żona ma nowotwór piersi. Modlimy się intensywnie do świętego Charbela, odmówiliśmy juz pierwszy raz nowennę. Świetego Charbela znamy z wizyt w naszej diecezji księdza Cieleckiego, który podróżuje z olejem świetego i namaszcza nim wiernych w czasie mszy o uzdrowienie. Bylismy juz na takiej mszy 4 razy. Wtedy jeszcze nie wiedzieliśmy,że żona jest chora. Po namaszczeniu świetym olejem pierwszy raz miałem spoczynek w duchu świętym. Cóż za uczucie 🙂
    Chciałem bardzo podziękować za cały Wasz blog. Jest bardzo bardzo przydatny. Chwała Panu,że choroba Pani Oli nie postępuje.
    Moja żona ma operacje w wigilie, a potem zobaczymy co ją dalej czeka. Jesteśmy dobrej myśli i zdajemy sie na wolę Pana. Może kiedyś uda nam sie odwiedzić grób świętego.

    Z Panem Bogiem


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: