85. Przypominał Go w śmierci – zjednoczony w życiu, zjednoczony w śmierci

Świadkowie zeznali, że tylko kilka pobożnych kobiet, było obecnych na tej ostatniej Mszy św., stojąc za kratą w drzwiach kaplicy, spoza której mogły uczestniczyć w Najświętszej Ofierze. Ojciec Makarios, długoletni towarzysz Ojca Szarbela, był tam również obecny. Przy śmierci byli księża: Makarios, Michael Abi-Ramia, pewien ksiądz z Ehmej i brat zakonny Jawwad.

Ojciec Abi-Ramia tak opisał to wydarzenie:
„To ja, niegodny sługa piszący te słowa, udzieliłem mu ostatniego rozgrzeszenia. Ojca Makariosa który ronił gorzkie łzy, na myśl o stracie przyjaciela nagle ogarnęła taka rozpacz, że usunął się z dala od nas, i ze wzruszenia zemdlał. „

A więc niemal wszyscy współbracia ojca Charbela byli nieobecni podczas jego agonii i śmierci. Zimno było tak przenikliwe, z ciężkim śniegiem i gryzącym wiatrem, że nikt nie odważył się opuścić mieszkania. Pewne wydarzenia nawet Przełożonemu klasztoru, ojcu Mishmishani, uniemożliwiły znalezienie się przy posłaniu umierającego pustelnika. Tego samego dnia, zmarł Patriarcha Maronitów John XII Peter El Hajj (Youhanna Boutros El Hajj) i Przełożony klasztoru raczej podjął ciążący obowiązek współprzygotowania pogrzebu niż bezradne siedzenie przy umierającym pustelniku. Śmierć o. Szarbela pozostawała nieogłoszona, aż do powrotu O. Mishmishani do klasztoru.

W końcu kilku braci przebiło się przez zaspy z klasztoru do pustelni. Przenieśli oni ciało zmarłego do kaplicy eremu. Gdy klęczeli w dreszczach aby modlić się obok zmarłego, niejeden zmrożony do kości, zadawał sobie pytanie:

„Jakiż mróz jest w tej kaplicy! Nie mogę wytrzymać już ani chwili dłużej. Jak to możliwe że ten kapłan przeżył tutaj przez 23 lata na kolanach, przez wiele godzin nieruchomo jak posąg? Teraz na pewno będzie szczęśliwy, bez wątpliwości otrzymał już swoją nagrodę od Boga. „

Teraz musieli zabrać zwłoki na dół do klasztoru, ale nie było nikogo do pomocy, nie było telefonu, nie było drogi, nic tylko zimny, cichy śnieg. A jednak wiadomość o śmierci Ojca rozeszła się szybko i wkrótce wiele chętnych rąk były gotowych do niesienia pomocy temu Bożemu Człowiekowi, w ostatnim, pobożnym geście podziękowania.

Published in: on 10/03/2013 at 09:58  Dodaj komentarz  

The URI to TrackBack this entry is: https://szarbel.wordpress.com/2013/03/10/85-przypominal-go-w-smierci-zjednoczony-w-zyciu-zjednoczony-w-smierci/trackback/

RSS feed for comments on this post.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: