97. Zniknięcie garbu u Mountaha Boulos

Oto jeden z  najbardziej znanych przypadków uleczenia za wstawiennictwem św. Szarbela, który w swoim czasie wywołał spore poruszenie w Bejrucie i oczywiście w całym Libanie.

Osobą, którą to spotkało jest Mountaha Boulos, której pozwólmy ,aby opowiedziała sama za siebie. „W 1901 roku, kiedy miałam jeden rok, zachorowałam na dur brzuszny, który pozostawił garb na mojej lewej łopatce. Garb powiększał się z dnia na dzień, z roku na rok. Kiedy 1 maja 1950 roku odwiedziłam klasztor w Annaya, byłam w pewnej odległości od grobu Charbela. Ponieważ tłumy były tak gęste zwróciłam się do Niego tymi słowami „Dobry Ojcze Szarbelu, nie chcę ci przeszkadzać, jak to robią inni. Chcę Tylko odmówić Ojcze nasz i Zdrowaś Mario za moich dwóch osieroconych siostrzeńców, którym potrzebna jest  pomoc. Nie proszę o nic dla siebie, ponieważ mam prawie 50 lat i zbliżam się do końca mojego życia. Jednak proszę, pozwól zachować wzrok abym mogła nadal pracować jako szwaczka.

„Wróciłam do Bejrutu, bez poczucia jakiejkolwiek zmiany. Dnia 15 maja, trzy dni po mojej wizycie śniłam, że jestem w kościele koło mojego domu, z rodziną wokół mnie. Poprosiłam ich aby przyłączyli się do mojej modlitwy. Odpowiedzieli że są bardzo zajęci i nie mogą tego zrobić. Powiedziałam , że będę modlić się sama. Obudziłam się o 4:30 rano i zaczęłam się ubierać. Zaskoczona zauważyłam, że garb, który znajdował się na plecach od tylu lat – zniknął! Krótko przed tym, poprosiłam panią Kaoukab Nasr, która mieszkała ze mną w pokoju, aby potarła moje plecy poświęconym olejem przywiezionym od grobu O. Szarbela. Odpowiedziała, że Msza św. rozpoczyna się za pięć minut i dlatego zrobi to po powrocie z kościoła. Radośnie zawołałam: „Słuchaj, jestem uleczona. Mego garbu nie ma.” Poszłam na Mszę i kiedy wróciłam, pobiegłam do pani Badih Shibli który mieszka w tym samym domu, wołając „Jestem wyleczona.”

„Kiedy miałam pięć lat, byłem leczona przez kilku lekarzy, wszyscy obecnie już nie żyją. Od tego czasu nie konsultowałam się z nikim, wiedząc że będzie to bezużyteczne. Moi sąsiedzi wiedzieli o mojej deformacji. W szczególności Ojciec Emile Mubarak, kapłan Kościoła św Marona i siostra Julie Mourany, którzy widywali mnie prawie codziennie. To jest prawda i tylko prawda. Przysięgam w imię Boga Wszechmogącego, Święty Krzyż i Ewangelię.”
17 maja 1950 Mountaha Daher Boulos

Dokładność tej historii jest potwierdzone przez wiele szacownych osób; wśród nich są następujące.

Ja, niżej podpisany, dr Philippe Chedid, zaświadczam Mountaha Daher Boulos z Bekassin, miała bardzo wyraźny garb, wklęsłą klatkę piersiową i ramiona zdeformowane. Badałem ją niedawno i znalazłem 95% poprawę zniekształceń, z powrotem do niemal normalnego wyglądu.
Beirut, 20 maja 1950; podpisany: Philippe Chedid, lekarz z Creche Saint-Vincent de Paul.

Ja, niżej podpisany, Emile Mubarak, kapłan kościoła św Marona w Bejrucie, oświadczam, że znam Panią Mountaha Boulos ponieważ ona mieszka w mojej parafii. Byłem przyzwyczajony do jej garba na plecach, gdy nagle, jednego dnia, pojawiła się bez niego. Jej sylwetka stała się zupełnie normalna. Kobieta jest znana z pobożności i gorliwości religijnej. Potwierdzam to zdarzenie osobiście, i mogę uczciwie powiedzieć, że jest to cała prawda.
20 maj 1950r.  Ojciec Emil Mubarak

Published in: on 18/08/2013 at 19:13  Dodaj komentarz  

The URI to TrackBack this entry is: https://szarbel.wordpress.com/2013/08/18/97-znikniecie-garbu-mountaha-boulos/trackback/

RSS feed for comments on this post.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: